O kulturze uczenia się, językach i wspieraniu internetu

Zacznę nietypowo, bo narracją równoległą.

Sytuacja naber jeden: Siedzisz sobie w domu, kwejkując, fejsbukując czy oddając się mniej lub bardziej wyrafinowanym formom prokrastynacji (zadziwiające, że w trakcie sesji nawet artykuły o Katarzynie W. aka Mamie Madzi czy Madonnie ze śliskim kocykiem są niebywale interesujące), aż tu nagle uzmysławiasz sobie, że za kilka dni egzamin z języka. Wpisujesz w wyszukiwarkę „kursy językowe on-line” i czym prędzej wykupujesz (za ciężko uciułane pieniądze) wirtualne korepetycje.
Sytuacja numer dwa: Gdzieś w odległej Hiszpanii czy Niemczech ktoś wyszukuje informację na Wikipedii. Pluje sobie w brodę, że nie zna angielskiego, bo w ojczystym języku upragnione hasło nie widnieje.
Co łączy te dwie historie? Niebawem, TY!

That’s, how it works!

Ja? zapytają co bardziej rozgarnięci czytelnicy (Tutaj ukryte nawiązanie do bajki, o której wkrótce). Tak. 19 czerwca, rusza bowiem nietypowy portal – duolingo.com. Zasada działania platformy jest prosta: Ty, całkowicie za darmo uczysz się języka i w ramach ćwiczeń tłumaczysz proste, później trudniejsze i na końcu hardkorowe zdania. Zdania niebylejakie, bo zaczerpnięte z różnych stron sieci – dzięki temu, dosłownie, pomagasz tłumaczyć internet! Jak działa to dokładnie, możesz obejrzeć tutaj:

„Duolingo tworzy nowy świat, z darmową edukacją i bez barier językowych. Użytkownicy uczą się języków za darmo, w tym samym czasie tłumacząc sieć.”

Nowy kierunek Internetu?

Uczysz się, a tej nauce nadajesz głębszy sens. Nie to, że uczenie się jest bezsensu. Po prostu robisz coś dla siebie i jednocześnie pomagasz światu. Łatwo, wygodnie i przyjemnie – nie ruszając się z domu, spełniasz „ambicję” niejednej kandydatki konkursów piękności.
Nie wiem kto wymyślił ten system, ale Nagroda Nobla powinna powędrować w jego ręce –  ewentualnie macki. Niby Internet to globalna wioska, niby narzędzie do przełamywania barier i inne srutututu, ale tak na prawdę działa jednokierunkowo – mało kto tworzy wartościowe zasoby, a większość jedynie korzysta z Internetu dla siebie, nie dając od siebie nic. Wioska z pewnością samolubna, a nie globalna. Takie idee jak Duolingo powoli zmieniają ją na lepszą. I tego, w podbojach on-line, zamierzam się trzymać

 

# EDIT

Ha! dostałem się do testów bety Duolingo i uskuteczniam Hiszpański. Bardzo przyjazny interfejs, system nagród i postępów, bardzo przystępne lekcje. Zadania i nauka –  wymowa, tłumaczenie na angielski, tłumaczenie na hiszpański, wstawianie brakujących słów.

Advertisements

Zostaw Wiadomość

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s